No tak wszyscy są mądrzy, ale od nikogo nie dowiedziałem sie jeszcze
jak to zrobić...
Może więc, ktoú mi odpowie raz, ale do końca na moje pytanie...
Masz rację, sorki.
Więc do rzeczy:
Primo (pierwsze) to software. Z pecetowego rynku znam tylko Gammę Adobiego
(przychodzi razem z PS 5), ale mogę się mylić, bo sam siedzę w makówkach, i
może są jeszcze inne programy.
Primo (drugie) to proof (cromalin lub matchprint) fotki kolorowej, o
zróżnicowanej gamie świateł, najlepiej jeszcze z klinami barwnymi (takie paski
o zmiennym procencie podstawowych kolorów: c, m, y, k, c+m, c+y, m+y, c+m+y)
Primo (trzecie) to otworzyć to samo zdjęcie na monitorze, uruchomić software z
fotką w tle, chwycić w łapkę proof oświetlony dobrym światełkiem (idealnie o
temperaturze bieli ok. 5000 K) i gmerać w suwaczkach tak długo, aż to co na
monitorze będzie maksymalnie zbliżone do tego co na proofie. Przy okazji
możesz nauczyć się ,czytać monitor", czyli nauczyć się, w których rejonach
skali barwnej kłamie.
Te trzy kroki to najlepsza i najtańsza moim zdaniem metoda na domową
kalibrację monitora. Ustawiam tak monitory już od paru lat i nie jest źle. I
tak wszystko będzie zależało od jakości telewizorka, bo co gorsze egzemplarze
potrafią zgubić kalibrację już po dwóch dniach. No ale nie bądźmy pesymistami,
powodzenia
Heidi
heidimac.vcf
< 1K Pobierz