O ile mi wiadomo Salvadore Dali wywalili na poczatku z uczelni,
LOL ;-) zaj..sty przyklad. Szkoda, ze nie wyrzuca sie _wszystkich_ czubow
- moze dzieki temu okreslenie "artysta" nie brzmialo by dzis dla wielu
pejoratywnie...
Szkoda tez, ze na haslo "malarz" Pan Grafik komputerowy* odpowiada:
S. Dali , lub F.Bacon (Mankowi przypominam, ze i Nikifor do muzeow
trafil ;-))) i jeszcze cos w tym stylu...
jezeli urazam kogos po ASP to przepraszam (...)
Tym Dalim? ;-))) Noooo, znam takich ktorzy by sie obrazili ;-)))
*) Nadal, uparcie i do znudzenia powtarzam, ze IMO nie istnieje takie
kuriozum jak "grafik komputerowy". Podobnie jak _nie_istnieje_ "grafik
akwafortowy", grafik litorgaficzny" (grafik-litografik? ;-)))) itede.
Komputer jest tu po prostu kolejnym narzedziem.
IMHO termin "grafika komputerowa", moze byc od biedy zastosowany jako
okreslenie dla "grafiki wykonanej przy uzyciu komputera. Ale nic poza
tym.
Owszem sensowne jest rozgraniczenie na grafika-projektanta (Designera) i
np. opreatora DTP. I mimo, ze jaknajbardziej dopuszczalne jest laczebnie
tych obydwu "funkcji" - taka osoba "grafikiem komputerowym" nazywana byc
nie powinna.
Przepraszam, ale w tym samym watku i za jednym zamachem odpowiadam
Belinowi:
Zgadzam sie, ze _niestety_ ludzie z tzw. wyksztalceniem plastycznym b.
czesto absolutnie nie znaja sie na pracy z komputerem a tym bardziej na
jakimkolwiek "przystosowaniu" tego co stworza na potrzeby druku czy
(tymbardziej) www, (...)
Zapeniam Cie, ze jesli policzyc tych "czubow" jako procent - umieja
znacznie wiecej niz "zwykli smiertelnicy" - widocznie bardziej rzucaja
ci sie w oczy (albo jestes przeczulony) Poza tym latwiej nauczyc grafika
obslugi programu, niz _obslugujacego_program_ nauczyc grafiki...
(...) nie mowiac juz o mniemaniu o sobie.
Ja mam o sobie nie najgorsze :-) - ale to chyba nie przestepstwo? ;-))